• Wpisów:4
  • Średnio co: 1 rok
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 16:20
  • Licznik odwiedzin:2 620 / 2120 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
*Odc.1*

Rano obudziło mnie szczekanie, Lmfao spojrzałam na zegarek była dopiero 08;17, a do pracy mam na 10;00. Wstałam z łóżka i poszłam wziąć prysznic. Po 20 minutach, wyszłam i zaczęłam szperać w szafie. Po chwili znalazłam jasno granatowe jeansy, granatową bluzę z kapturem i białe conversy. Uczesałam czarne loki w udanego kucyka i zeszłam na dół do kuchni. Ellie pewnie jeszcze spała, bo trzeci rok studiów zaczyna dopiero od października, więc miała jeszcze miesiąc. Wypiłam mocną kawę, właśnie miałam iść obudzić przyjaciółkę, gdy zadzwonił telefon.
- Tak? .. Ale ja miałam być dziś u kogoś innego. .. Ehem. Czyli gdzie mam się stawić? .. Dobrze, za godzinę. .. Tak, Do zobaczenia. ..
No pięknie, pomyślałam. Nie dożyć, że musiałam jechać na 9;30 do pracy to jeszcze przenoszą mnie do innej nadętej gwiazdki. Po obudzeniu przyjaciółki opowiedziałam jej o tym wszystkim, co się wydarzyło.
- To co Leo? Nie denerwuj się .. Może przypadnie ci Justyn Bieber. – zaczęła się śmiać.
- eej .. Ja się naprawdę martwię, kto to będzie. – zrobiłam obrażoną minę.
- Tak, tak. A teraz zmykaj do pracy, bo jest już za piętnaście dziewiąta.
- Okej, to do zobaczenia o 15;00. – krzyknęłam i wyszłam.
Wsiadłam do samochodu i udałam się do studia. Przede mną stał dwupiętrowy budynek wypełniony oknami. Weszłam dużymi białymi drzwiami do środka, po chwili zatrzymał mnie wysoki i umięśniony facet.
- eej.. A pani to kto ? – zapytał, stając przede mną.
- Ja.. ee. Ja tu nagrywam z chłopakami. Jestem ich nową realizatorką dźwięku. – odpowiedziałam, uśmiechając się do niego. On odwzajemnił mi uśmiech.
- Sala nr. 25.
Szłam w górę to długich i szerokich schodach, myślałam, że już nigdy się nie skończą.. ee.. 23,24, O! I jest 25. Zapukałam do drzwi i weszłam. Przywitałam się i usiadłam na kręconym krześle.
- A więc Leo, będziesz pracować z .. Bruno Marsem. – powiedział, przeciągając ostanie dwa słowa. Zaniemówiłam, gdy to usłyszałam.. Co ? Ja go przecież nie lubię. Tylko nie on!
- Zaskoczona ? – uśmiechnął się. – No to co zaczynamy ?
Przytaknęłam głową i wyszłam z pomieszczenia razem z managerem zespołu a raczej Bruno Marsa udałam się do sali obok. Męszczyzna złapał za klamkę, przekręcił i po chwili drzwi się otworzyły.
- Chłopaki! – nie zwrócili na niego uwagi. – eej! – krzyknął jeszcze raz. – Już wiem! Waszym realizatorem dźwięku będzie dziewczyna. !!! – krzyknął wskazując na mnie, od razy cała czwórka zwróciła swoje oczy na mnie. - To jest wasz nowy realizator, będziecie razem pracować, to ja już was zostawiam. – powiedział i wyszedł. Odetchnęłam z ulgą.
- Hej! Jestem Phill, a to jest Ari, Kejn i Pherdley. – pokazywał mi każdego po kolej a oni mi odmachiwali.
- O Heej. A gdzie główna gwiazdka ? – zapytałam, rozglądając się.
Po chwili drzwi otworzyły się a do Sali wszedł wysoki szatyn w jasnych jeansach, niebieskiej koszuli w kratę i siwym kapeluszu. Pierwsze, co zrobił to spojrzał mnie.
- A c to za laska ? – zapytał chłopaków, wskazując palcem na mnie.
- To .. – zaczął Phill obejmując mnie ramieniem – Jest nasza nowa realizatorka dźwięku – dokończył, chłopak podszedł do mnie i powiedział.
- Peter Hernandez, ale mów mi Bruno Mars – powiedział podając mi rękę.
- Leo McCuen miło mi – uścisnęłam jego dłoń i uśmiechnęłam się. – Okej, chłopaki bierzemy się do pracy! – krzyknęłam biorąc kartkę z piosenką. – Ehem. Okej, ruchy, ruchy! – Oni stali i wgapiali się we mnie. – Kurde! Mamy trzy godziny na nagranie całej piosenki, więc ruszcie dupy i won mi za tą szybę! – krzyknęłam, wskazując na drzwi.
- Niezła laska nam się trafiła – powiedział Phill do Bruna. – I nie jest starym dziadkiem po czterdziestce jak poprzedni.
- A żebyś wiedział i w dodatku jest niczego sobie. – odpowiedział, puszczając mu oczko.
Kiwnęłam głową, aby mogli zacząć śpiewać. Po chwili usłyszała pierwsze nuty `Count On Me`. Zaczęłam przesuwać suwakami w górę i w dół. Po chwili wszedł manager. Wsłuchiwał się piosence, po czym krzyknął.
- eej! Stop! – zaczął machać rękami, żeby przestali. – Od początku, Bruno! Fałszujesz! – powiedział nieco cichszym tonem.
Zaczęli grać jeszcze raz, tym razem powinno być dobrze. Chłopakom wyszło naprawdę świetnie.
- Okej, na dzisiaj koniec. – krzyknęłam, otwierając im drzwi.
Po 10 minutach zostałam sama z Brunem. Zaczęłam pakować swoje rzeczy do dużej czarnej torby.
- eej ? Może gdzieś się przejdziemy ? – zapytał Peter podchodząc do mnie.
- Przepraszam, ale nie mogę. Jestem umówiona z chłopakiem.. – jego mina posmutniała. – Ale innym razem z chęcią. To ja spadam, papa.
Wyszłam ze studia, wsiadając do samochodu i udając się do domu. Weszłam do domu krzycząc:
- Juuuż Jeeesteem!
- O hej! – z łazienki wyłoniła się Ellie w szlafroku i z suszarką w ręku. – eem? A to? Bo ja dzisiaj jadę z Quenem na kolację a potem do niego na weekend, więc możesz zaprosić dzisiaj Patricka. – zaśmiała się.
- Dzięki, za pozwolenie. –uśmiechnęłam się – A tak wgl. To pracuje z .. Bruno Marsem!
Wytrzeszczyła oczy, a szczęka opadła jej w dół. Uśmiechnęłam się i poszłam do siebie. Walnęłam się na łóżko niczym ` placek na patelnię ` i zawołałam Lmfao. Próbował wskoczyć na łóżko, ale coś mu się nie udawało. Wzięłam do na ręce i położyłam obok siebie. Około godziny 19.00 do pokoju zapukała El, oznajmiła, że wychodzi i wróci w niedzielę wieczorem. Wyciągnęłam mojego I’Phona i zadzwoniłam do Patricka.
- Hej kotek. .. Jesteś wolny? Czy siedzisz w firmie. .. Kocham cie, A możesz do mnie wpaść na noc? Ellie nie ma a ja nie mam co robić. .. Okej, Ja ciebie też.
Włączyłam TV, szukałam po kanałach i jak zwykle nie ma nic! Włączyłam na MTV, jak nie ma, co to zawsze oglądam jakieś tam teledyski.. ee? A co to ? Wywiad.. aa no tak wywiad z Bruno Marsem.
- Tak, chwilowo nagrywałem piosenkę ` Count On Me `. … Tak, mamy nową realizatorkę Leo, jest naprawdę świetna, potrafi dobrze wykorzystywać to, co ją interesuję..
Wyłączyłam telewizor, miałam dosyć słuchania jak to jestem wybitnie uzdolniona. Po 10 minutach, usłyszałam dzwonek do drzwi.
- Patrick! – rzuciłam mu się na szyję, on mocno mnie przytulił i podniósł do góry. Dałam mu słodkiego buziaka.
- mm.. Takie powitanie to ja mogę mieć codziennie. – jeszcze raz pocałowałam go.
- Wejdź, to co robimy ?
Patrick złapał mnie za rękę i przyciągnął do siebie.
- A może spacer ?
Zgodziłam się, co prawda jest już po 20.00 ale trudno, najważniejsze że jest ten spacer z osobą którą tak mocno kocham. Wyszliśmy na dwór, zamknęłam drzwi.. zaraz , zaraz… gdzie są klucze ?
- Skarbie, nie wiesz może gdzie są klucze ? – Zapytałam, szukając po torebce.
  • awatar księżniczka Nikejla <333: hej bejbeeee <3 prowadzę blożka, jeśli interesujesz się *Dodzią, tipsami i różem* to zapraszam do mnie kochanie ;****
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Leo McCuen: 21-letnia szatynka, szalona, uwielbia biegać, kocha chodzić na imprezy i wgl. Robić wszystko to, co głupie i nieodpowiedzialne. Od miesiąca mieszka na Hawajach razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Ellie. Od trzech tyg. Ma także chłopaka Patricka, jest z nim szczęśliwa i nie zamierza tego zmieniać. Chwilowo pracuje realizatorka ( taki ktoś, kto zajmuje się tymi suwakami, jak nagrywa się piosenkę.. xD P.S. Sory za takie wyjaśnienie ).

Ellie Hevans: 22-letnia rudowłosa dziewczyna, jest totalną odmianą Leo, jest spokojna, owszem chodzi na imprezy, ale przeważnie zajmuje się nauką. Jest na drugim roku medycyny. Ma chłopaka Quena, chodzą od tego jak od razu się tu wprowadziliśmy. Leo i Ellie przyjaźnią się od podstawówki.

Peter Hernandez (Bruno Mars): Oj, raczej wszyscy znają naszego Marsa < 3

Patrick Royed: 22-letni brunet, chłopak Leo, szalony..aż czasami za bardzo, pomocny, wspiera Leo w trudnych chwilach, razem z ojcem (James Royed)
prowadzą salon samochodowy.

Lmfao (czyt. Lamfao): Pies, Leo, słodki, biało czarny husky. Ma dwa miesiące.. Jeszcze jest malutkim szczeniakiem, więc praktycznie całe dnie i noce je albo śpi.
_________________________

Odc. 1.. Postaram się dodać jutro po południu. xD
 

 
Witam was, jestem tu nowa więc jeszcze za dobrze nie kontaktuję xD Jednak mam nadzieję, że przyjmiecie mnie do swojej Marsowej rodzinki.

Zakładam ten bloog, bo mam hopla na punkcie Bruno Marsa. Tak jak przeważnie każdy, będę dodawać wpisy i odcinki.. Do zobaczenia < 3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›